Rzeczowo o coachingu część 2

Najlepszą znaną mi pozycją, przedstawiającą teoretyczne podstawy i naukowe uzasadnienia coachingu, jest książka Davida Rocka i Lindy J. Page, Fundamenty coachingu.  Powiem więcej – jest ona tak dobra, że bez wahania polecam ją każdemu, kto zamierza poważnie zapoznać się z tym tematem. Jedynym jej mankamentem jest coś, co paradoksalnie stanowi też jej największą zaletę: obszerność tekstu (polski przekład liczy 560 stron!), nieuchronny wynik rzetelnej prezentacji aktualnego stanu wiedzy.

Dlatego zamiast odsyłać Cię do tej „cegły” (którą skądinąd gorąco rekomenduję), w moim artykule zamierzam w sposób maksymalnie skondensowany i przystępny wskazać te empiryczne nauki i te ich odkrycia, które – jak sądzę – jednoznacznie uzasadniają praktykę coachingu jako działalności opartej na naukowych dowodach.

Z pewnością najważniejsze wśród nich to:

neuronauki (ogólnie),

czyli badania nad budową i funkcjonowaniem ludzkiego mózgu jako fizycznego, a konkretnie biologicznego, podłoża działania ludzkich umysłów. Nie wchodząc w filozoficzne rozważania nad związkami pomiędzy psychologią a biologią (duszą a ciałem), powiem tylko, że wykazały one, iż mózg – czy też szerzej: układ nerwowy – pełni rolę jakby centralnego komputera zarządzającego wszelkimi czynnościami i stanami człowieka.

Zmiany w mózgu – w jego budowie i w jego funkcjonowaniu – powodują ewidentne zmiany w ludzkich zachowaniach, odczuwaniu, reakcjach. Dzięki zastosowaniu zaawansowanych technologii funkcjonalnego obrazowania magnetycznego, badacze mózgu zaobserwowali i skatalogowali rozmaite obszary mózgu związane z konkretnymi ludzkimi funkcjami (takimi jak widzenie, słyszenie, uczenie się, odczuwanie emocji czy uczuć, pamiętanie, poznawanie etc.). Te odkrycia doprowadziły do możliwości obserwowania występujących w czasie rzeczywistym współzależności pomiędzy funkcjonowaniem mózgu a umiejętnościami, zachowaniami, reakcjami a nawet pragnieniami czy decyzjami człowieka.

Stwierdzenie współzależności opierało się na stwierdzeniu, że określone stany mózgu (np. drażnienie jego określonych obszarów lub uszkodzenia jego części) skutkują specyficznymi reakcjami człowieka (np. odczuciem gniewu lub zmianą postrzegania).

neuroplastyczność

Powstało pytanie, czy zależności te są jednokierunkowe, czy też ludzkie działania (fizyczne, emocjonalne, poznawcze) mogą ze swej strony wpływać na stany mózgu? Okazało się, że tak jest faktycznie. Co zostało udowodnione przy pomocy tych samych metod neuro-obrazowania. (PET, fRMI i in.). Szczególnie spektakularne były w tym zakresie wyniki pionierskich badań dokumentujące trwałe zmiany w strukturze mózgów londyńskich taksówkarzy, zawodowych skrzypków czy tłumaczy konferencyjnych. Liczne eksperymenty potwierdziły, że poprzez zmianę zachowań (świadomie kształtowanych nawyków) człowiek może zmienić tzw. neuronalne przebiegi w swoim mózgu, czyli jego funkcjonalną strukturę. To zaś w efekcie spowoduje zmianę schematów jego ‘odruchowych’ reakcji.

Okazało się zatem, że człowiek własnym świadomym działaniem jest w stanie zmienić funkcjonowanie swojego mózgu, czyli inaczej mówiąc – zmienić siebie! To fundamentalne odkrycie (uzasadniające tezy poprzednio dyskusyjne) stanowi główne naukowe uzasadnienie możliwości skutecznego coachingu: klient pracujący z coachem wpierw odkrywa to, co zamierza w sobie zmienić, a następnie świadomie kształtuje swoje postawy i zachowania, aby osiągnąć trwałą zautomatyzowaną zmianę w funkcjonowaniu swojego umysłu.

inne neuronauki

Pomiędzy rozmaitymi szczegółowymi gałęziami neuronauk, szczególnie użyteczne dla praktyki coachingu mogą być:

  • neuronauka kulturowa – badająca w jaki sposób kulturowe wartości, praktyki czy przekonania wpływają na funkcjonowanie naszych mózgów oraz jak uwarunkowania neurobiologiczne współdziałają z systemami kulturowymi jednostek i społeczeństw
  • neurokogniwistyka – badająca neurobiologiczne podstawy i mechanizmy ludzkiego uczenia się i poznawania
  • neurolingwistyka – studiująca w jaki sposób mózg odbiera i przetwarza rozmaite komunikaty językowe
  • neuropsychologia – zajmująca się zarówno behawioralnymi jak i afektywnymi czy społecznymi aspektami funkcjonowania człowieka i jego układu nerwowego

Zauważmy przy tym, że żadne z tych osiągnięć nie byłoby możliwe bez mającej miejsce w końcu 20. i pierwszych dekadach 21. wieku rewolucji technologicznej. Dlatego do naukowych podstaw współczesnego coachingu koniecznie należy dodać:

zaawansowane technologie informatyczne i elektroniczne

Nie tylko neuronauki, ale i rozwój zdecydowanej większości nauk w 21. wieku opiera się na osiągnięciach technologii informatycznych i elektronice. Dotyczy to w szczególności wszystkich dyscyplin, o których napiszę poniżej.

To dzięki informatyzacji badań i opracowanym na ich podstawie narzędziom, można było uzyskać naukowe wyjaśnienia zjawisk takich jak uczenie się, reakcje emocjonalne, stres, medytacja czy mechanizmy pamięci oraz pokusić się o opracowanie metod, które pozwalają zapanować nad nimi lub nimi zarządzać.

Sam zaś coaching, nie tylko używa tych metod w indywidualnej lub zespołowej pracy z klientem, lecz także – jako zorganizowana profesja (organizacja profesjonalistów) – rozwija się sieciowo wraz z rozwojem Internetu i nowych mediów, korzystając z możliwości zdalnej komunikacji w czasie rzeczywistym do współpracy w wielokulturowych zespołach rozproszonych.

***

Innego rodzaju teoretycznych podstaw dla praktyki coachingu dostarczają ustalenia współczesnej psychologii. Zwłaszcza podkreślić należy rolę jaką tutaj odgrywa

psychologia pozytywna,

czyli ta gałąź psychologii, która – w odróżnieniu od psychologii klinicznej badającej patologie, zaburzenia i deficyty psychiczne –  zajmuje się takimi zagadnieniami jak szczęście, dobrostan, poczucie sensu czy radość, a także związane z nimi pozytywne emocje, zdolności czy umiejętności takie jak zaradność lub odporność.

Osiągnięcia psychologii pozytywnej zaczęły się od znalezienia w samym człowieku siły pozwalającej mu przezwyciężać tendencje do wyuczonej bezradności czy depresji. W centrum zainteresowania badaczy znalazły się zjawiska takie jak rezyliencja (umiejętność podnoszenia się po porażce i zaczynania na nowo), kreatywność (w sensie tworzenia siebie i twórczego zarządzania swoim życiem), czy flow (inaczej: doświadczenia optymalnego, czyli uczucia głębokiej jedności, spokoju i spełnienia, jakie odczuwamy, gdy nasze działanie jest w pełni zgodne z naszą tożsamością). Powstały koncepcje inteligencji emocjonalnej i społecznej, a wraz z nimi definiowanie specyficznych kompetencji budujących to, co tradycyjnie nazywano szczęściem, mądrością czy dobrym życiem. Można powiedzieć, że psychologia pozytywna w sposób naukowy, empiryczny i eksperymentalny eksploruje obszar składający się na warunki, zdolności i umiejętności dobrego życia. Jej badania i eksperymenty zasadniczo prowadzą do nadrzędnego wniosku: umiejętność dobrego życia wiąże się z postawą, a swoją postawę człowiek jest w stanie świadomie kształtować. Co z kolei prowadzi do konkluzji, że szczęście nie jest czymś, co „ię „zdarza”, lecz że można się go aktywnie nauczyć.

Coaching, tak jak rozumiemy go w tym tekście (zgodnie z definicjami ICF, EMCC i AC) stanowi w dużej mierze praktyczne zastosowanie tych wniosków. Opiera się na założeniu, że w człowieku tkwi potencjał i pozytywne siły, które może on świadomie wzmacniać i rozwijać, co w efekcie daje mu poczucie satysfakcji, płynące z realizacji działań zgodnych z jego wartościami i tożsamością, której jest współtwórcą.

Przyjrzyjmy się jeszcze liście zagadnień szczególnie eksplorowanych przez psychologię pozytywną. Znajdziemy tu:

  • poczucie sensu
  • sprawczość i odpowiedzialność
  • jakość relacji z otoczeniem
  • porządkowanie i poszerzanie świadomości
  • kreatywna praca, samorealizacja
  • przywództwo, umiejętności społeczne
  • umiejętność czytania sygnałów płynących z ciała
  • zarządzanie emocjami
  • zarządzanie zmianą
  • przyjazna komunikacja
  • budowanie dobrych związków…

i zauważmy, że są one zarazem częstymi tematami i motywami sesji coachingowych.

Przy okazji chcę jeszcze wspomnieć o innych gałęziach współczesnej psychologii, które mogą dostarczać teoretycznego uzasadnienia praktyce coachingu. Będą to:

psychologia ewolucyjna

wraz z jej założeniem, że zachowania człowieka są wynikiem serii ewolucyjnych adaptacji do wymogów środowiska, spośród których część przestała obecnie pełnić funkcje przystosowawcze i jest niejako przeżytkiem, historycznym śladem rozwoju gatunku ludzkiego. Rozpoznanie tych archaicznych adaptacyjnych struktur i związanych z nimi nieskutecznych schematów postępowania pozwala na zastąpienie ich innymi, korzystniejszymi z punktu widzenia aktualnych warunków środowiskowych człowieka.

oraz psychologia społeczna,

czyli dziedzina na pograniczu psychologii i socjologii, zajmująca się człowiekiem w jego funkcjonowaniu społecznym. Zagadnienia takie jak: wpływ społeczny, atrybucja i jej błędy, uwarunkowania kulturowe, kontrola społeczna, funkcjonowanie organizacji i jednostki w organizacji, kwestie przywództwa i ról społecznych oraz zjawiska takie jak konformizm, dysonans poznawczy, powstawanie stereotypów i uprzedzeń, zachowania grupowe i itp. –  będące przedmiotem badań psychologów społecznych – są w praktyce codzienną materią procesów coachingowych.

a także psychologia różnic indywidualnych,

nauka psychologiczna badająca w człowieku nie to, co gatunkowo wspólne, lecz to co osobniczo zmienne, co różni ludzi między sobą, sprawia, że są indywidualnościami. A więc na przykład osobowość i jej kształtowanie się na różnych etapach życia, jej zmienne cechy, osobniczy temperament czy też odmienne style poznawcze, rodzaje dominującej inteligencji, zdolności, skłonności, predyspozycje. A także ich uwarunkowania genetyczne i kulturowe oraz te związane z wychowaniem, fizjologią, wiekiem czy stanem zdrowia.

Dla coachingu, który z założenia przyjmuje podejście maksymalnie spersonalizowane i podkreśla niesprowadzalność osoby – indywiduum – do typu czy rodzaju, eksperymenty i badania ilościowe prowadzone przez tę gałąź psychologii posiadają niebagatelne znaczenie, wpływając zarówno na rozwój praktyki coachingowej jak i dostarczając naukowego uzasadnienia fundamentalnym zasadom stosowania coachingu.

***

Gdzieś na styku psychologii społecznej, mikroekonomii i nauk o organizacjach sytuuje się kolejna dyscyplina, na którą mogą powoływać się coachowie. Jest to:

teoria zarządzania

Nie tylko ze względu na coaching biznesowy i managerski, ustalenia i odkrycia tej nowej, choć powołującej się na długą tradycję, dyscypliny odgrywają znaczącą rolę w praktyce coachingu – znajdują one także w zastosowanie w jego odmianach ‘life’owych’. Wystarczy wspomnieć choćby teorie leadershipu, zarządzania systemowego czy sytuacyjnego, koncepcje pracowników X versus Y, czy odmiennych kultur organizacyjnych. Także zarządzanie ryzykiem, zarządzanie projektem, zarządzanie czasem czy zarządzanie przez cele lub wartości, zarządzanie wiedzą czy wreszcie współ-zarządzanie to standardowe obszary pracy coacha. Z tym zaś łączy się korzystanie przez coachów z coraz to nowych narzędzi i metod odkrywanych lub postulowanych przez szybko ewoluujące teorie zarzadzania, wymieńmy choćby takie jak Lean, Kaizen, Scrum i Agile, czy wreszcie najnowsze teorie emergencji, holokracji i samoorganizujących się zespołów). Zwróćmy jeszcze uwagę, że pojęcia takie jak efektywność, zasoby, motywacja, strategia, synergia, interesariusze, innowacja itp., z dyskursu zarządzania przenikają do praktyki coachingowej i kształtują jej funkcjonowanie.

***

W tekście powyżej wspomniałam o dyskursie językowym, a wcześniej o neurolingwistyce.  Faktycznie, należy podkreślić, że coaching w ogromnej wręcz mierze opiera się na funkcjach językowych. Jako ‘primo voto’ filolog ubolewam, że wśród dyscyplin uzasadniających coaching nie znalazła się na przykład:

nowoczesna retoryka, czyli pragmatyka językowa

(Mam nadzieję, że będzie to zachętą i inspiracją dla filologów zainteresowanych coachingiem oraz coachów zainteresowanych funkcjonowaniem języka. Jestem przekonana, że na tym obszarze znajduje się wiele skarbów do odkrycia…)

***

Na zakończenie tej listy umieszczę szczególnie bliską memu sercu naukę, jaką jest:

fizyka teoretyczna

Podobnie jak trudno byłoby sobie wyobrazić rozwój (czy wręcz samą potrzebę) coachingu w czasach, kiedy ludzie podróżowali konno lub koleją parową, zawód przechodził z ojca na syna, a kobiety pełniły funkcje rozrodcze i opiekuńcze, tak według wszelkiego prawdopodobieństwa rewolucyjne zmiany w postrzeganiu świata przez współczesną fizykę (teoria względności, zasada nieoznaczoności, dualizm korpuskularno-falowy, zjawisko splątania czy teoria strun) nie pozostają bez związku z powstaniem i praktykowaniem naszej profesji.

Nie tylko coachowie lubią powoływać się na fizykę kwantową, celują w tym przede wszystkim różnego rodzaju „nawiedzeni” uzdrowiciele czy przepowiadacze przyszłości. Gdyby opierać się tylko na ich wypowiedziach można by dojść do wniosku, że fizycy postradali rozum i zajmują się tanim okultyzmem. Faktycznie nie-klasyczna fizyka wymaga czegoś w rodzaju zawieszenia zdrowego rozsądku, który normalnie nie pozwala nam przecież uznawać, że coś może być tu i zarazem gdzie indziej, że jakość obiektu da się oddzielić od niego samego lub że stan przyszły może wpływać na stan przeszły. Lub że świadomość (obecność obserwatora) czy pomiar (ingerencja narzędzia mierzącego) wpływa na fizyczne obiekty (obserwowane czy mierzone). A to właśnie są filozoficzne konkluzje płynące z doświadczeń przeprowadzanych przez współczesnych fizyków, nie tylko z ich teoretycznych wyliczeń.

Co więc bierze profesjonalny coaching z nie-klasycznej fizyki po-einsteinowskiej?

Na pewno tezę probabilistyczną: nie wiemy niczego z pewnością, a to co wiemy opiera się na prawdopodobieństwie. Na pewno traktowanie świadomości jako siły mającej wpływ na rzeczywistość. Na pewno myślenie nie-liniowe, które dopuszcza, czy nawet zakłada emergencję (pojawianie się czegoś zupełnie nowego) w dynamice otwartych systemów złożonych. Pisząc te trzy „na pewno” zdaję sobie sprawę, że używam tradycyjnego substancjalnego (newtonowskiego) języka. Jako coach i jako filozof powinnam napisać „zapewne” i dodać: „w chwili obecnej”.

Podobnie jak nowoczesna fizyka, także coaching w odwiecznym filozoficznym sporze pomiędzy Parmenidesem a Heraklitem opowiada się po stronie tego drugiego – w rzeczywistości nic nie jest stałe, wszystko nieustannie się zmienia.

***

I to tyle mojego wprowadzenia do naukowych podstaw praktyki coachingu. W pełni świadomie zatrzymuję się na progu filozofii.

Nie twierdzę, że powyższy przegląd jest kompletny, raczej stanowi pewien tymczasowy zarys, który mam zamiar w przyszłości rozwinąć i uzupełnić. Obecnie moim zamiarem było dostarczenie zwolennikom i praktykom profesjonalnego coachingu argumentów, którymi mogą się posłużyć, by przekonać nieprzekonanych. Wbrew potocznym opiniom coaching – mówię wciąż o profesjonalnym coachingu, zdefiniowanym w poprzednim rozdziale tego artykułu – nie jest ani magią, ani praniem mózgów. Opiera się na solidnych naukowych fundamentach, a podstawy jego działania dają się naukowo uzasadnić.

Wiem, że aby przekonać nieprzekonanych, argumenty rzadko wystarczają. Zdecydowanie lepszym sposobem jest doświadczyć profesjonalnego coachingu z kompetentnym coachem. W kolejnym, trzecim rozdziale tego artykułu przedstawię zatem wykaz i wyjaśnienie podstawowych kompetencji profesjonalnego coacha.

Ewa Mukoid

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *